Dodano 28 stycznia 2013, w Bez kategorii, przez Echo

Widocznie tak miało być – powiedziała do siebie oglądając się w lusterku samochodowym. Zabrała okulary przeciwsłoneczne ze schowka myśląc, że gdyby miała głupi wyraz twarzy to chociaż wzrok uda jej się ukryć.
- Trzy głębokie wdechy i idziemy! – chciała dodać sobie otuchy. Nie liczyła na to, że na nią czeka, odpowiednim słowem byłoby raczej: obawiała się, że na nią czeka.
Nikogo nie było. Niemalże pustkowie. Na niebie widać wzbijający się co raz wyżej samolot. Przeszła kawałek w stronę budynków. Sama nie wiedziała w jakim celu oddala się od samochodu, przecież niebo widać z każdego miejsca tak samo.
Samolot zawisł w powietrzu. Jest.. pierwszy skoczek. Drugi, trzeci i czwarty.
Niesamowite – syknęła zazdrośnie, niemiłosiernie wyginając głowę.
- Pomóc Ci w czymś? – zdanie przebiegło jej przez głowę, ale nie zareagowała. Myślała, tylko o tym, że za chwilę otworzą się spadochrony.
- Fajnie, prawda? Skaczesz?
- Nie, chciałam tylko zobaczyć jak to jest – nadal stała w bezruchu, a kolorowe spadochrony leniwie kołysały się w powietrzu
- Spróbuj, wtedy zobaczysz. Mogę z Tobą skoczyć.
- Nie, dzięki – dopiero teraz na niego spojrzała. Smukły, opalony blondyn patrzył w niebo i uśmiechał się. – Może kiedyś – dorzuciła lekko zażenowana własnymi myślami.
Stali tak z 5 minut. Wiedziała, że ten jeden kolorowy spadochron to On i cieszyła się, że jest tak blisko. Ten młody chłopak przeszkadzał jej. Nie mogła sobie pomarzyć. Gdy pierwszy skoczek wylądował odwróciła się i zaczęła iść w stronę samochodu.
- Mam nadzieję, że wrócisz! – krzyknął blondyn. Podniosła rękę w geście pożegnania, ale nawet się nie odwróciła.

W drodze powrotnej zaczęła zadawać sobie pytania. Po co tam pojechała. Czy naprawdę chciała zobaczyć Bruna? Czy potrzebna jej taka dawka adrenaliny? Lubie sobie fundować huśtawkę emocjonalną – pomyślała ze złością, ale wspomnienie szybujących skoczków szybko wyparło negatywne myśli. – Też tak chcę!

 

skoki

Dodano 18 stycznia 2013, w Bez kategorii, przez Echo

Po nerwowym wieczorze nie ma śladu. Zadzwonił budzik. Włączyła drzemkę, dając sobie chwile na uporządkowanie myśli. Po co się tak wczoraj denerwowała? Kolejny natarczywy dźwięk budzika.
W kuchni słonecznie. Wypiła kawę bezmyślnie patrząc się w okno.
- Taka sobie jestem – pomyślała rozczesując włosy.
Bez namysłu naciągnęła czarną koszulkę na ramiączkach. Zielono-szara spódnica wisiała jej na biodrach, przy gwałtowniejszych ruchach ukazując opalony brzuch.
- Musze wychodzić, jeśli chce zdążyć. Pa! – krzyknęła.
Dokumenty, sweter, baleriny. Biegnie. Samochodu niemal nie słychać. Mruczy sobie leniwie. W radio gadają o fali upałów nad Polską. Na siedzeniu mapka dojazdu, wydrukowana z internetu.
– Gdzie to dziadostwo jest. Jeszcze chwila i się spóźnię!
Wąska droga przez las, na końcu ogromne pustkowie.
-To musi być tu. – Widzi kilka zaparkowanych aut, obok niewielkiego budynku. Furkot startującego samolotu złapał ją w samochodzie
- Kur… , jak zwykle spóźniona.

 

bezsennosc

Dodano 18 stycznia 2013, w Bez kategorii, przez Echo

Rzucam się po łóżku. Układam tysiące dialogów.
Po co? Przecież, nie taki jest plan. Chce zobaczyć to słynne AFF.

Upał mnie wykańcza. Otwieram okno. Pogryzą mnie komary. Jak ja będę rano wyglądać. Noc się ciągnie. Budzik nastawiony na 6. Chce być tam rano.

 

rozkojarzona

Dodano 17 stycznia 2013, w Bez kategorii, przez Echo

kąpiel – Powolna, niemal w półśnie.
paznokcie- Pomalować? Nie,wole siebie naturalną. A on? Co woli on? Trudno.
włosy – Proste, puszą się strasznie.
makijaż – W letni dzień i tak by mi spłynął, daruje sobie. Musze się wyspać i będzie dobrze.

Pojadę, zobaczę jak skaczą, odjadę. Nic więcej.
Ubodło mnie to
- Kiedy się zobaczymy?
- Szczerze, pewnie nigdy…

Więc nigdy, ale gdyby jednak… przecież nie mogę wyglądać jak ostatni kocmołuch.

 

rozmowa

Dodano 16 stycznia 2013, w Bez kategorii, przez Echo

-Skaczesz jutro?
- Tak.
- Mogę przyjechać popatrzeć? Nie musimy rozmawiać.
- Możesz.

I teraz nie wiem, czy będziemy jutro rozmawiać, czy mam przemknąć niezauważona. Za bardzo chcę.

 

fantazjując

Dodano 28 października 2012, w Bez kategorii, przez Echo

Myślałam ze złością o windzie, przebieralni, tarasie widokowym. Dach naszego bloku też byłby odpowiedni. Skąd takie wybujałe pomysły, skoro we wspólnym łóżku nie jesteśmy zainteresowani.
W przebieralni wykonujesz ten gest… a ja bagatelizuje. Nie umiem być dla Ciebie kochanką. Przy Tobie zawstydza mnie myśl. Bagatelizuje, obracam w żart, nie nazywam rzeczy po imieniu.
Potem się złoszczę, że nie ma w nas szaleństwa.
Przepraszam.

 

szal

Dodano 27 października 2012, w Bez kategorii, przez Echo

oh please take me higher…

otulona w szal twoich ciepłych myśli o mnie

obowiązkowa, pilna, zorganizowana
taka chcę być
wiedzieć więcej, mieć zdanie
a potem patrze w Twoje oczy
i nie pamiętam jak masz na imię

 

wyimaginowany

Dodano 25 października 2012, w Bez kategorii, miłość, przez Echo

Jesteś. Jestem.
Patrzysz. Patrzę.
Tęsknisz za każdym centymetrem ciała.
Proszę – oszukaj mnie.
Nie chcesz.
Pogadanka o byciu draniem.
Czekam, aż skoczysz i utoniesz we mnie.

 

zniknął

Dodano 31 lipca 2012, w przyjaźń, romans, sex, przez Echo

Wróciłeś… Chłodny, zdystansowany. Zniknąłeś.

Nie wiem, czy się znudziłam, czy jest coś nie tak. Nie chcieliśmy przekraczać granicy, nie chcieliśmy zabrnąć w to zbyt daleko. Po prostu Cię nie ma. Wszystko byłoby prościej, gdybym mogła wiedzieć.
Wrócisz, albo nie. Nie wiem czy mam czekać. Czy mam wstawać rano.
Jutro wyjdę z Panem Przyzwoitym.

Przerażona sama sobą.

 

wrócił… na chwilę

Dodano 30 lipca 2012, w Bez kategorii, przyjaźń, romans, sex, przez Echo

Boję się nieba w twoich oczach
Jeszcze drżysz ze zmęczenia i potu
Świat chcerz dzielić na białe i czarne
Miły boję się twoich powrotów.

Drżysz jeszcze oczy zamglone
Zrobisz wszystko o co poproszę
Muszę wierzyć przeciez mnie kochasz
Krótka chwila i wracasz
Krótka chwila i wracasz
Krótka chwila i wracasz
za morze.

Boję się chmur nad twoim czołem
Kiedy ręce do krwi otwarte
Dumnie kładziesz przede mną na stole
Miły boję się twoich powrotów.

Drżysz jeszcze…

Boje się morza w twoich myślach
Kiedy jesteś do drogi już gotów
Leżysz przy mnie oczy otwarte
Miły boje się twoich powrotów.

Powroty

 

  • RSS